Ach, tego mi brakowało. Po miesięcznym celibacie, zagraliśmy kolejną sesje w Wolsunga. Najważniejsze, że kontynuowała dziwne wątki z poprzedniej sesji robiąc z nich ładną układankę. Wreszcie wiemy trochę więcej i mam nadzieje, wreszcie mamy stałego trzeciego gracza. Ale może po kolei…
W rolach głównych - John(ja, elf zabijaka, alfheimczyk, dziki mag, ryzykant i podrywacz, chodzący zawsze w garniturze i białych rękawiczkach, w nocy zamaskowany superbohater), !Xabile (ork spirytysta, syn szamana, wnuk szamana, sam szamana, śledczy, pochodzi Khemre, z granic kolonii Alfheimskich, detektyw korzystający z orczych zdolności, ubrany w garniak) i Rachel (elfka z Alheimu, spirytystka, medium, salonowiec, ubioru nie pamiętam, więcej nie pamiętam).
Tradycyjny początek sesji – zaczęliśmy w tym samym miejscu, w którym skończyliśmy. MG bardzo szybko pozbył się nieobecnej Jigit, pakując ją w objęcia śmierci albo do szpitala. John uciekł zanim coś się stało, a Billy wracał na piechotę do domu i chyba się trochę przy tym pobrudził. Nocny patrol był spokojny, więc rano John był w dobrym humorze. Szybka wizyta !Xabille u mnie i trochę rozmowy o mniej ważnych rzeczach dla mnie, jego wizji i ewentualnych zmianach, a w tym czasie nowa graczka rozwala biuro detektywa. Potem Rachel przychodzi do mojego mieszkania i zaczyna oskarżać Billego, o kradzież wspomnień trupowi. Chwila wyjaśnień, wizyta w biurze i krótka rozmowa o zbitej szybie. Bardzo łatwo nawiązujemy z Rachel współpracę, a do całości wynajmuje mieszkanie w mojej kamienicy.
Po rozmowie wyruszamy by odwiedzić fotografa, ale nie po to żeby zrobić sobie fotkę. Alphonse Berillion jest ścisło powiązany z zębami Zahera, to on je rozprowadził po mieście. Najpierw chcemy tylko pogadać, ale krótki test uwodzenia jest przez MG eskalowany do konfrontacji. Artysta okazuje się mocnym przeciwnikiem, jego pewność siebie wynosi 20. Dodatkowo ma moc, która daje mu +4 do pewności siebie. Na szczęście ja i Rachel mamy dość spore umiejętności do gadki. Moja linia ataku, to blefowanie, że jestem ojcem Rachel, Rachel atakuje na swój sposób, a Billy jest drugą linią wsparcia i daje bonusy. W trakcie do konfrontacji dołącza jakiś randomowy statysta z dwoma znacznikami, ale szybko go zdejmuje. A pod koniec walki Rachel ma coś niesamowitego – dostaje 3 jokery na rękę. Jeszcze na koniec artysta chce nas unieruchomić i uciec, ale na jego pecha też posiadam taką moc i zatrzymuje go w odpowiedzi. W efekcie Alfi nam wszystko śpiewa, co mocno ułatwia dalsze kminienie.
W domu !Xabille podczas obiadu streszcza całą dotychczasową intrygę. Wychodzi na to, że głównym złym jest pułkownik Andrew Sanders, ale chwilowo brakuje nam dowodów żeby go uwięzić. W tym celu udajemy się do kostnicy, by !Xabille obejrzał sobie ostatnie chwile z życia osoby, która wysłała list z pogróżkami. Dzięki temu łapiemy trop, który może nam coś da. Niestety, Alven Yard daje nam tylko godzinę, chcą złapać drania w głośny sposób, co oczywiście jest idiotyzmem. Nie pozostaje nam nic innego, jak ruszenie do hotelu w Stableton. Tuż przed wejściem do pokoju, spirytyści używają wizji, ale nie znajdują w pokoju nic groźnego. Nie pozostaje nic innego, jak wejść do pokoju. Wszyscy zaczynają robić jakieś przeszukanie, co przy mojej postaci jest pomysłem głupim. Nieudany test spostrzegawczości to motto mojej postaci. W tym momencie pada strzał, moja postać wyskakuje przez okno i próbuje zlokalizować strzelca. Ale niestety, to znowu test spostrzegawczości. W międzyczasie !Xabille zaczyna płonąć, a zaprzyjaźniony policjant chwyta kartki i wyskakuje z okna. Co niestety nie jest dobrym pomysłem, to 3 piętro. Ja sobie poradziłem dzięki mocy, policjant niestety nie jest magiem. Postanawiam go ratować. Niby banał, test wysportowania 20, tylko, że kości mnie przestały kochać. Wypadło 1 i 3, a wysportowanie jest na 6, na ręce dama karo i walet trefl. Mechaniko W, za to cię kocham. Pierwsze podejście – kolejna kość za żeton. Wypada 2, wiec dalej nie tak jak trzeba. W końcu zaczynam myśleć, mam aktywną moc, co pozwala dołożyć kartę do testu i mogę dołożyć kolejną z archetypu. W efekcie wymęczam 20, mając na kości 3. John wybija się w powietrze, odbija się od jednego budynku, łapie w powietrzu policjanta i ląduje z nim na markizie, która amortyzuje upadek. Mechaniko W, kocham cię.
Wrażenia z sesji bardzo pozytywne. Wielkie gratulacje dla Rachel za niesamowite osiągniecie na pierwszej sesji. Z mechanicznego punktu widzenia - ja chcę z taką drużyną grać...
God bless Spotify
11 lat temu